Na początku stycznia 2005 wydany został nakręcony w Paryżu teledysk do utworu "Nie zawiedź mnie"; wokalistka tak skomentowała wideo: "Generalnie w teledysku chodzi o to, że kłócę się z facetem i uciekam od niego. Wyjeżdżam do Paryża, gdzie atakują mnie nasze wspólne wspomnienia i postanawiam wracać".
„Co o mnie wiesz ” Ludzie często się zastanawiają, czy aby na pewno dobrze znają bliską sobie osobę. Czy odbiór w większej mierze zależy od tego jak kogoś widzimy , czy jak chcemy go widzieć ,a w rzeczywistości jest zupełnie inaczej.Młoda i pewna siebie dziennikarka, Leah Stevens z Bostońskiej gazety decyduję się na
Sprawdź się w quizie, ile o niej wiesz. Wódka władała życiem Polaków w czasach PRL-u. W ten sposób „zapijano” szarą codzienność, która polegała na chodzeniu do pracy i ciężkich
cash. Doda była już wszystkim. Laską z "Baru", dżagą, a nawet Illuminati. Była też zdradzaną i oszukaną żoną, porzuconą narzeczoną, media obgryzały jej kosteczki, wysysając szpik kostny przez lata, o czym zresztą powiedziała w Hejt Parku nie bez nerwów. Ale do swojej gabloty "Nasze sukcesy" może też włożyć nowy puchar z napisem "1. miejsce za pokonanie Stanowskiego, kiedy nawet nie wiedziałaś, że bierzesz udział w zawodach". O co chodzi? Już "na chłopski rozum" Stanowski zaprosił Dodę, bo prawda jest taka, że Doda zawsze jest na czasie. Od "Baru", kiedy poznała ją cała Polska, minęły wieki, a Rabczewska nie schodzi ze stron plotkarskich portali, bo "wypina się przy jajecznej choince" albo "w kusej bluzce poszła do restauracji" (tak, nie przecierajcie oczu, to fragmenty nagłówków). Ludzie, z takim ciałem też bym wszędzie chodziła w kusych bluzkach. Czy wydaje płytę, czy nie - i tu muszę przyznać Stanowskiemu rację, bo jeśli zrobi tę sondę o Dodzie, to ja mu powiem, że nie wiem, co ona śpiewa - jest w topce polskich gwiazd, o których się pisze. Tylko że Doda przyszła porozmawiać i dać się poznać, o czym w wywiadzie mówi wprost, nie wiedząc chyba, albo mając to gdzieś, co do niej bardziej pasuje i chwała jej za to, że teraz na 3, 2, 1 ma się ze Stanowskim naparzać. Ale nie ma takiego bicia, nawet jeśli to Hejt Park, dziękuję, dobranoc. Doda w Hejt Parku u Krzysztofa Stanowskiego Doda - Hejt Park z Krzysztofem StanowskimStanowski dwoił się i troił, żeby ją jakoś sprowokować, uciekając się do tanich chwytów. Już, już biegł na bramkę, że nie bez przyjemności pozwolę sobie na tę piłkarską metaforę, już miał być gol. A tu sędzia, bach, odgwizduje spalonego. Uczepił się na przykład inteligencji Dody, z której nieco próbował szydzić, kontrastując jej intelekt ze złymi wyborami życiowymi, jeśli chodzi o partnerów. Serio? Rabczewska na spokojnie tłumaczyła - parafrazując - że fakt, iż ktoś tkwi przez jakiś czas w nieudanym i toksycznym związku, automatycznie nie oznacza, że jest od razu, wybaczcie, idiotą, ale i tak ciągnął ten głodny kawałek w nieskończoność. Słuchając tego, czułam się, jak wtedy, kiedy ma już się skończyć pranie, bęben wiruje jak szalony, na wyświetlaczu czarno na białym widnieje "00:01:00", a te 60 sekund trwa wieczność. To nigdy nie jest minuta, słowo daję. Stanowski podpytywał więc o partnerów, próbował zbić ją z pantałyku, komentując wizerunek. Dwoił się i troił, żeby Hejt Park był Hejt Parkiem, żeby coś się działo, ale najbardziej szokujący w tym programie był telefon od widza, który spytał, jak Stanowski przy Dodzie potrafi utrzymać swojego "bydlaka śmierdziela w gaciach". Myślałam, że się przesłyszałam, że wtedy Doda krzyknęła: "Dlaczego śmierdziela?!" i wszystko wróciło do normy. Do normy? Czyli jak?A no tak, że Doda świadomie bądź nie, trudno rozsądzić, po prostu była sobą na scenie. Czasem wchodziła w rolę diwy, co mnie śmieszy, bo doskonale jest obserwować kogoś, kto ma poczucie własnej wartości, jest bezpośredni i bywa bezkompromisowy, nie wstydzi się tego, ale świetnie się tym bawi, grając z rozmówcą i publiką. A czasem mówiła zupełnie poważnie o swojej kondycji psychicznej i bolączkach, oswajając tę Dodę z pierwszych stron gazet ze "zrobionymi cyckami". Wypadła lekko, zabawnie. Nie stając do rywalizacji, wygrała ten Hejt Park. Więcej, jest na tyle ekspresyjną postacią, że Stanowski znikł przy niej całkowicie, przygniotła go otwartością, prostotą, szczerością, ale i teatralnością póz. Widać było, że momentami jest skonsternowany, może i zawstydzony. I trochę na tej bramce (przepraszam, musiałam) zupełnie niepotrzebny. Nikt nie strzela goli, kolego. Już jest 10:0, po Hejt Parku z Dodą pokazuje tylko jedno, o czym mówi się już w sieci od dłuższego czasu, a na pewno od afery z Jasiem Kapelą i Mają Staśko, Stanowski najlepiej wypada wtedy, kiedy już na starcie ma po swojej stronie publiczność. Krótko mówiąc: kiedy mecz (to ta wygrana ze Szwecją, mówię wam) jest po prostu ustawiony. W najnowszym programie, poza nieudanymi zaczepkami, próbował też trochę uników, twierdząc, że on jest tylko "głosem ludu". Cóż, trybuna pewnie krzyknie: "Nic się nie stało!", ale to Polacy mają w małym palcu, o czym Stanowski wie przecież najlepiej.
Doda pozbywa się ostatnio znalezionej pamiątki po Nergalu. Postanowiła na tym zarobić: "Raczej mu nie będę wysyłać, więc...". Co z tym zrobi? Doda postanowiła po raz kolejny przerzedzić swoją garderobę i pozbyć się ubrań, których już nie będzie nosić. W trakcie przeglądania swoich modowych zbiorów znalazła... ubranie należące do Nergala! Swoim znaleziskiem postanowiła podzielić się na Instagramie i zastrzegła: Raczej mu nie będę wysyłać, więc chętnie sprzedam. Zobaczcie, czego ma zamiar pozbyć się Doda i co powiedziała, gdy zdała sobie sprawę, że znalazła coś, co należy do jednego z jej byłych. Doda pozbywa się pamiątki po Nergalu. Jeszcze na tym zarobi Doda zapowiedziała zmiany w życiu prywatnym i zawodowym jeszcze na początku wakacji. Niedawno okazało się, że Doda będzie szukała męża w reality show. Weźmie udział w programie "Doda. 12 kroków do miłości", w trakcie którego to eksperci wybiorą jej partnerów, z którymi uda się na randkę. Czy znajdzie nowego ukochanego? Na tę informację będzie trzeba niestety poczekać aż do finału sezonu, którego premiera już we wrześniu. Doda nie ukrywa, że do tej pory dość kiepsko szło jej dobieranie sobie partnerów. Aktualnie jest już po dwóch rozwodach, z czego ostatni miał miejsce w 2021 roku. Kto wie, może dzięki programowi Dodzie uda się odnaleźć prawdziwą miłość? O poprzednich relacjach nie chce już pamiętać, chociaż czasami wspomnienia niespodziewanie wracają. Tak jak w przypadku, ostatniej wyprzedaży szafy, podczas której Doda znalazła przedmiot należący do Nergala, z którym rozstała się w 2011 roku. Jezu ludzie kochani, co ja znalazłam podczas tych porządków! F*** my life! Koszulkę Nergala, nie? Ja nie wiem, jak tu jest ktoś z tych satanistów, chętnych, behemotowych, kto chciałby chodzić w jego koszulce. Raczej mu nie będę wysyłać, więc chętnie sprzedam. To niech się ociera o jego satanistyczny pot - powiedziała na Instagramie. Instagram @dodaqueen Zobacz także: Doda kusi umięśnionym brzuchem w kontrowersyjnej sukience. "Coraz szczuplejsza" Myślicie, że Nergal był przywiązany do tej koszulki? Doda zdecydowanie nie zamierza się tym przejmować i od razu zdecydowała się pozbyć tego fanta. Przy okazji coś na tym zarobi. Dobry sposób na pozbywanie się pamiątek po byłych? Warto jednak przypomnieć, że gdy w podobny sposób Doda odnalazła album z dzieciństwa Nergala, postanowiła mu go oddać. Na takiej pamiątce mogła zarobić naprawdę sporo, jednak nie chciała pozbawiać go cennych wspomnień. East News, Piotr BLAWICKI Piotr Matusewicz/East News
Latem 1985 r. książę Andrzej zwrócił uwagę na Sarah Ferguson. Zaczęli się spotykać po przyjęciu w zamku Windsor W marcu 1986 r. oficjalnie poinformowano o zaręczynach średniego syna królowej Elżbiety II z córką majora Ronalda Fergusona. Cztery miesiące później narzeczeni wzięli ślub Ceremonia w opactwie Westminster trwała 45 minut. Suknia panny młodej była dziełem projektantki polskiego pochodzenia Lindki Cierach; pan młody założył mundur porucznika marynarki wojennej Więcej takich historii znajdziesz na stronie głównej Onetu Bądź na bieżąco! Obserwuj Plejadę w Wiadomościach Google Po raz pierwszy Sarah Ferguson i książę Andrzej spotkali się, gdy byli dziećmi. Musiały upłynąć lata, żeby "Randy Andy" (jurny Andy), jak media nazywały średniego syna królowej Elżbiety II i księcia Filipa, zwrócił uwagę na rudowłosą Fergie. Według biografów brytyjskiej rodziny królewskiej stało się to latem 1985 r. Ponoć wpadli sobie "w oko" na jednym z meczów polo, potem zobaczyli się na raucie w zamku Floors, a zaczęli się spotykać po przyjęciu zorganizowanym w zamku Windsor na cześć wyścigów Royal Ascot. Rolę swatki odegrała księżna Diana. Andrew Morton tak opisał spotkanie księcia Andrzeja z Sarah w zamku Windsor: "On przekomarzał się z Sarah, próbując karmić ją czekoladowymi eklerkami. Ona odmawiała, udając żartobliwie, że bije księcia po ramieniu, i wymawiając się stałą dietą”. 19 lutego 1986 r., w dniu swoich 26. urodzin, Andrzej oświadczył się Sarah. Zaręczyny zostały ogłoszone 17 marca 1986 r. Szczęśliwa narzeczona z dumą prezentowała pierścionek z birmańskim rubinem otoczonym 10 diamentami, zaprojektowany przez... Andrzeja i wykonany w słynnym salonie jubilerskim Gerrarda. Brytyjska prasa była zachwycona wybranką syna królowej. Sarah Ferguson i książę Andrzej (Londyn, 17 marca 1986 r.) Szklana kareta, pomyłka w przysiędze i zamiana wianka na tiarę Ustalono datę i miejsce ślubu: 23 lipca 1986 r., godz. 11:30, opactwo Westminster. Na wieczorze kawalerskim, o którym rozpisywały się brytyjskie media plotkarskie, Andrzej doskonale bawił się w towarzystwie swojego starszego brata, księcia Karola, piosenkarza Eltona Johna i znanego dziennikarza Davida Frosta. Nadeszła środa, 23 lipca. Drogę z Clarence House do opactwa Sarah Ferguson przebyła razem ze swoim ojcem Ronaldem w tzw. szklanej karecie. O godz. 11:30 wkroczyła do kościoła, gdzie czekali już zaproszeni goście (wśród nich: członkowie europejskich rodzin królewskich, pierwsza dama USA Nancy Reagan, premier Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher, celebryci). W 45-minutowej ceremonii, którą poprowadził arcybiskup Canterbury Robert Runcie, uczestniczyli obaj bracia Andrzeja – Edward był jego drużbą, a Karol lektorem podczas nabożeństwa. Wśród druhen i drużbów były dzieci księżniczki Anny – Peter i Zara Phillips oraz starszy syn księcia Karola – książę William. Ten ostatni, wówczas czteroletni, zachowywał się bardzo niegrzecznie. "Przeciągnął przez nawę opactwa Westminster swą sześcioletnią kuzynkę Laurę Fellowes, przez całą uroczystość się wiercił, zwinął kartkę z programem w trąbkę, drapał się po głowie, zakrywał twarz palcami, pokazywał język Laurze" — relacjonowały brytyjskie tabloidy. Dalszą część artykułu przeczytasz pod materiałem wideo: Podczas wypowiadania słów małżeńskiej przysięgi Sarah Ferguson pomyliła się, powtórzyła trzecie imię Andrzeja (Christian), pominęła czwarte (Edward). Co ciekawe, pięć lat wcześniej Diana Spencer popełniła podobny błąd, odwracając kolejność imion księcia Karola. Po złożeniu przysięgi małżeńskiej na palcu Sarah pojawiła się obrączka wykonana (zgodnie z tradycją) z walijskiego złota, a na głowie — tiara, która była prezentem od królowej Elżbiety II i księcia Filipa. Do opactwa panna młoda weszła w wianku z gardenii, ulubionych kwiatów księcia Andrzeja. Zamiana wianka na tiarę była dla mediów symbolicznym znakiem przemiany "kopciuszka z ludu" w księżną Yorku. Foto: Tim Graham Photo Library / Getty Images Sarah Ferguson w wianku z gardenii (Londyn, 23 lipca 1986 r.) Żeby założyć swoją suknię ślubną, Sarah Ferguson schudła ponad 10 kg Ogromne zainteresowanie — jeszcze przed ceremonią w opactwie — budziła suknia ślubna panny młodej. Zadanie przygotowania kreacji otrzymała Lindka Cierach, wtedy 34-letnia projektantka polskiego pochodzenia. Co ciekawe, jej nazwisko powróciło w 2011 r. przy okazji ślubu księcia Williama z Kate Middleton. Cierach była odpowiedzialna za stylizację Carole Middleton. "Gdy szyłam suknię dla księżnej Sarah Ferguson pod moim domem non stop stały samochody wypełnione dziennikarzami. Wielu fotografów wynajęło nawet mieszkania od moich sąsiadów, by mieć na oku to, co robię" — wspominała w rozmowie z "Daily Mail" Lindka Cierach. Na jedwabnej sukni w kolorze kości słoniowej wyhaftowano kotwice i fale (symbolizowały Royal Navy, w której służył pan młody), trzmiele i osy (nawiązanie do rodowego herbu panny młodej) oraz litery "S" (jak Sarah) i "A" (jak Andrzej). Inicjały imion młodej pary wyszyto również na 17-metrowym trenie. Fergie chciała, żeby na sukni wyhaftowano także misie, helikopter i gołębie, ale projektantka zawetowała te pomysły. W bukiecie panny młodej znalazły się: gardenie, kremowe lilie, żółte róże, konwalie i gałązka mirtu. "To była wspaniała kreacja. Aby się w nią zmieścić, schudłam 11 kg. Lindka była geniuszem. Wiedziałam, że jest w stanie uszyć suknię, którą wszyscy skomplementują. I tak zrobiła. Suknia była niesamowicie usztywniona, jak gorset" — napisała księżna Yorku w książce "O moim życiu". Foto: PA/PA Images / Getty Images Oficjalna ślubna fotografia księcia Andrzeja i Sarah Ferguson Strój pana młodego budził mniejsze emocje. Książę Andrzej założył mundur porucznika marynarki wojennej. "Byliśmy szaleńczo zakochani. Nigdy nie zapomnę, jak szłam do ołtarza, a on odwrócił się i spojrzał na mnie. Wyglądał niesamowicie przystojnie w mundurze marynarki wojennej" — wspominała Fergie. Dwa torty dla gości, 100 dla... hospicjów Po ceremonii w opactwie Westminster Andrzej, książę Yorku z żoną Sarah pokonali drogę do pałacu Buckingham w otwartej karecie State Landau z 1902 r. Po przybyciu do królewskiej rezydencji stanęli na słynnym balkonie. Szacuje się, że 100 tys. osób zgromadziło się, aby zobaczyć pierwszy publiczny pocałunek pary jako małżonków. Foto: Hulton-Deutsch/Hulton-Deutsch Collection/Corbis / Getty Images Andrzej, książę Yorku i Sarah, księżna Yorku na słynnym balkonie (Pałac Buckingham, 23 lipca 1986 r.) Po tradycyjnym śniadaniu weselnym dla 120 gości odbyło się przyjęcie w hotelu Claridge's. Bawiło się na nim 300 osób. Tort "marcepanowy i nasączony rumem" został dostarczony przez szkołę zaopatrzenia marynarki wojennej HMS Raleigh. Co ciekawe, wykonano dwa identyczne torty na wypadek, gdyby jeden został uszkodzony. Warto też wiedzieć, że Pałac Buckingham zorganizował konkurs na... tort weselny. Udział wzięło 100 firm cukierniczych, wszystkie ciasta zostały przekazane do hospicjów. Tam też trafiły kwiaty (było ich 30 tys.), które wykorzystano do dekoracji opactwa. Pięciotygodniowy miesiąc miodowy książę i księżna Yorku spędzili na pokładzie królewskiego jachtu Britannia na Atlantyku. Potem w wywiadach Sarah mówiła: "Andrzej był moim rycerzem – przyszedł i uratował mnie jak księżniczkę. Po raz pierwszy w życiu poczułam się bezpieczna. Nie musiałam martwić się rachunkami telefonicznymi. Miałam mojego męża, a on był jak skała. Ktoś taki jak ja potrzebuje skały, aby pozostać stanowczym i konsekwentnym". Wojskowe obowiązki sprawiły, że Andrzej i Sarah spędzali ze sobą tylko 40 dni w roku. Księżna narzekała: Starsza córka pary przyszła na świat 8 sierpnia 1988 r., młodsza Eugenia – 23 marca 1990 r. Dwa lata później Pałac Buckingham powiadomił o separacji księcia i księżnej Yorku. Małżeństwo Andrzeja i Fergie oficjalnie przestało istnieć 30 maja 1996 r. Na zdj. książę Andrzej, Sarah Ferguson i ich córki Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc maila na adres: plejada@ Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Jeśli chcesz być na bieżąco z życiem gwiazd, zapraszamy do naszego serwisu ponownie!
co wiesz o dodzie