Niemal co czwarty badany przyznaje się do skorzystania z takiej usługi jeden raz, z powodu ciekawości. Z kolei 6 proc. respondentów wynajmuje pojazdy często, traktując to jako wygodną alternatywę dla posiadania własnego samochodu. Polacy testują nowe rozwiązania i coraz bardziej przekonują się do wynajmu krótkoterminowego samochodów.
Udział własny w ubezpieczeniu określa umowa polisy – procentowo lub kwotowo. Jeśli na przykład szkoda wynosi 5 tysięcy zł, a Twój udział 10%, to dostaniesz 5 000 minus 500 złotych (Twój udział), czyli 4 500 zł odszkodowania. Co ważne, udział własny dotyczy obu obszarów chronionych przez AC – części wypadkowej oraz
w Polsce ostatnio ciągle wszyscy narzekają że kryzys, że nic się nie opłaca już robić, do transportu musza dokładać, najchetniej by go zlikwidowali. wiec dlaczego tego nie zrobią!!?? nikt ci ogólnie prawdy nie powie ile wychodzi na czysto, musisz poczytać jakie mniejwięcej są stawki na polsce i europie i poprostu sobie wszystko sam przeliczyć, wtedy bedziesz wiedzial czy ci
Fast Money. Transport zawsze będzie jednym z najważniejszych elementów biznesu i gospodarki. Trudno wyobrazić sobie funkcjonowanie obrotu towarowego, usług czy życia społecznego bez transportu. Podstawowy podział transportu przebiega na linii pasażer – towar. Przewożenie towarów to podstawa funkcjonowania społeczeństwa. Firmy transportowe nie narzekają na brak pracy. Marzeniem kierowcy ciężarówki jest „pójście na swoje” i założenie firmy transportowej. Osoby, które przechodzą na swoją działalność, mają zazwyczaj kilka lat doświadczenia jako kierowcy. 1. Liczy się wytrwałość i ciężka praca 2. Kierowca – przewoźnik 3. Zakup aut, własnej floty 4. Wstępne wydatki związane z biznesem transportowym Liczy się wytrwałość i ciężka praca Praca kierowcy samochodów ciężarowych wymaga poświęcenia, trwa dłużej niż osiem godzin dziennie, a zarobki niekoniecznie spełniają oczekiwania pracowników, którzy nawet po kilkanaście dni są poza domem. Zastanawiają się, jak jest opłacalna własna ciężarówka i czy będą w stanie utrzymać firmę i swoją rodzinę… Na założenie firmy transportowej najczęściej decydują się kierowcy z kilkuletnim stażem, którzy dobrze znają specyfikę branży, wiedzą, jak towar chcieliby przewozić i co najbardziej opłaca się, na co jest najwięcej zleceń. Praca u pracodawcy dała im możliwość nawiązania cennych kontaktów, pokazania się potencjalnym kontrahentom z dobrej strony. Już na początku drogi jako przedsiębiorcy mają dobry start i tylko od ich wytrwałości i pracy zależy sukces nowej firmy. Opłacalność własnej ciężarówki to przede wszystkim determinacja nowego przedsiębiorcy. Kierowca – przewoźnik Kierowca, rejestrujący działalność gospodarczą w branży transportu drogowego, staje się przewoźnikiem. Przedsiębiorcę prowadzącego firmę transportową obowiązują przepisy prawa o ruchu drogowym i przepisy związane z wykonywaniem transportu drogowego, w tym z konkretnym czasem prowadzenia pojazdu, okresami odpoczynku oraz przerwami w pracy. Przewoźnik ponosi konsekwencje finansowe za wszelkie zaniedbania i błędy, których nie poniósłby pracując jako kierowca na podstawie umowy o pracę. Jeżeli przedsiębiorca chce prowadzić działalność z wykorzystaniem pojazdów powyżej 3,5 tony, to musi mieć zezwolenie na wykonywanie zawodu przewoźnika. Dokument jest wydawany przez starostę powiatu, w miejscu siedziby firmy. Koszt takiego dokumentu to 1000 złotych + 100 złotych za każdy zgłoszony pojazd + 10 złotych za wypis. Jest to niezbędny dokument, który pozwala na wykonywanie przewozu zarobkowego. To inwestycja, która jest pierwszym krokiem do wypracowania zysków z działalności transportowej. Opłacalność własnej ciężarówki zależy od samochodów ciężarowych, które mają zasilić flotę. Na przewóz towaru za granicę potrzebna jest licencja uzyskana od Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. Licencja na okres do 5 lat kosztuje 4000 zł, zaś na 5-10 lat 8000 złotych. Realizowanie transportu za granicę zwraca powyższe koszty i sprawia, że opłacalność własnej ciężarówki określana jest jako wysoka – przewoźnik osiąga całkiem niezły dochód. Zakup aut, własnej floty Nie można prowadzić firmy transportowej bez floty ciężarówek. Zakup nowych pojazdów to olbrzymi wydatek – kilkuset tysięcy złotych. Kupowanie samochodów używanych zmniejsza co prawda koszty, ale i tak są one znaczne. Doświadczeni przewoźnicy polecają leasing – samochód jest udostępniony przedsiębiorcy za opłatą na określony czas. Wypożyczający jest zobowiązany utrzymać pojazd w nienagannym stanie technicznym, zakupu ubezpieczenia autocasco (AC) oraz przeprowadzania przeglądów rocznych w Autoryzowanych Serwisach Obsługi (ASO). Jest to dobra okazja, aby sprawdzić, czy opłacalność własnej ciężarówki spełnia oczekiwania przewoźnika i zdecydować, czy warto utrzymywać ten biznes przez kolejne lata. Wstępne wydatki związane z biznesem transportowym Częścią pytania o opłacalność własnej ciężarówki są koszty początkowe nowego biznesu. Cena pojazdów zależy od wybranych modeli, liczby przewidzianych aut i od tego, czy zostały wybrane auta nowe, używane, czy przedsiębiorca zdecydował się na leasing. Kosztami początkowymi są ceny licencji krajowej i zagranicznej (polskiej 1000 zł, zagranicznej 4000 lub 8000), certyfikat kompetencji zawodowych w transporcie rzeczy – 800 złotych, obowiązkowe ubezpieczenie, tachografy (każdy musi być skalibrowany), viaBOX , strona internetowa i promocja firmy, autocasco pojazdów, przegląd pojazdów, ewentualnie opłata leasingowa. Zarobki zależą od ładowności pojazdu, ilości tras, wystąpienia lub braku niespodziewanych wydarzeń na drodze, stawki za kilometr, ilości zatrudnianych pracowników. Warto wiedzieć, że prowadzenie działalności pojazdami mniejszymi niż 3,5 tony nie wymaga licencji, więc początkowe koszty są niższe. Nie jest konieczne posiadanie tachografu. Niższe są też koszty autocasco. Mniejszy pojazd to mniej przestrzeni ładunkowej, a to oznacza mniejszy zarobek. Za otwarciem biznesu transportowego przemawia fakt, że jest to działalność, którą można wykonywać przez lata i zawsze znajdą się chętni na skorzystanie z takich usług. Koszty początkowe zwracają się dość szybko, co sprawia, że opłacalność własnej ciężarówki określana jest przez właścicieli jako zadowalająca.
Czy opłaca się być blacharzem samochodowym? Czy jest sens zainwestować we własny warsztat samochodowy? Czy konkurencja w tej branży jest duża, i czy łatwo utrzymać się na rynku? Poniżej postaram się udzielić odpowiedzi na powyższe pytania. Każdy, kto chce założyć własny warsztat blacharski, czy samochodowy, musi liczyć się z kosztami. Konieczne jest również znalezienie odpowiedniego lokalu. Miejsce takie musi bowiem spełniać szereg norm, a zatem posiadać odpowiednią instalację elektryczną, hydrauliczną, odpowiednią wentylację, oraz być odpowiednio duże. Gdy już znajdziemy takie pomieszczenie, musimy pomyśleć o odpowiednim jego wyposażeniu. W warsztacie bowiem muszą się znajdować odpowiednie sprzęty i urządzenia, takie jak rama naprawcza, przymiar blacharski, czy też lutospawarka. Bez tych narzędzi dokonywanie operacji związanych z naprawą samochodów, oraz usługami blacharskimi jest niemożliwe. Decydując się na ich zakup należy liczyć się z wydatkiem rzędu kilkunastu tysięcy złotych. Sam koszt założenia działalności gospodarczej jest natomiast niewielki, mianowicie rzędu kilkuset złotych. Jakie są ceny poszczególnych usług blacharskich? Poniżej poświecę kilka słów na scharakteryzowanie średnich cen usług blacharskich w mieście z dość dużą liczbą tego typu warsztatów, jakim jest Kraków. Blacharstwo samochodowe nie jest żadnym wyjątkiem, jeśli chodzi o uzależnienie wysokości cen od renomy warsztatu, czy blacharza, czy też samej lokalizacji warsztatu. Orientacyjna cena godziny roboczej waha się od 30 do 100 zł. Blacharstwo jest bowiem dziedziną, w której coraz częściej podaje się stawkę godzinową, zamiast cen poszczególnych usług. Takie ceny jednak również nadal funkcjonują. Np. piaskowanie kosztuje od 1500 do 2500 zł, prostowanie felg od 30 zł, wstawienie zderzaka – 120 zł, wstawienie nadkola – od 80 zł. Ktoś, kto dopiero zaczyna prowadzić swój własny warsztat powinien zadbać, aby ceny jego usług były możliwie jak najbardziej konkurencyjne, tak, aby nie zniechęcać potencjalnych klientów. Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Akceptuję Dowiedz się więcej o ciasteczkach
W dzisiejszym kontynentalnym transporcie towarowym rządzą drogowe pojazdy mechaniczne. W przewozach międzykontynentalnych (chociaż historyczna Europa właściwie jest całkiem niewielką częścią Azji) wyłączność mają przewozy morskie i znacząco nie zmienią tego próby regularnych połączeń kolejowych cargo pomiędzy Chinami a Europą. Nawet takich mikroskopijnych prób nie można podjąć w handlu między Ameryką Północną i Wschodnią Azją. Nawet jeśli za 100 lat powstanie tunel pod cieśniną Beringa łącząc Azję z Ameryką, by zastąpić morskiego giganta przewożącego w 2 tygodnie 3000 kontenerów potrzebne będzie ponad sto pociągów, żeby przewieźć podobną ich ilość w 1 tydzień. Na naszym małym europejskim podwórku rządzą samochody ciężarowe i na zachód od Odry przewozy wodne (barka do przewozu materiałów masowych, np. piasku, jest wielokrotnie tańsza od ciężarówki). W całej Europie coraz lepiej funkcjonują pociągi towarowe i przewozy intermodalne, czyli łączone, kiedy kontener z towarem na tracie dostawca-odbiorca korzysta z samochodu, barki, pociągu i samochodu. W Szwajcarii i Austrii ze względu na góry pociągi wożą ciężarówki. W przypadku rządzących u nas ciężarówek mamy zawsze potocznie rozumiany dylemat co wybrać: Tir czy ciężarówka. Potoczny, bo mianem Tir określa się zwyczajowo największe samochody ciężarowe, które od początku, historycznie i dzisiaj wożą towary na trasach międzynarodowych i to tylko w Polsce. Anglik, czy Włoch spytany o tira nie będzie wiedział o co chodzi. Może ew. wiedzieć Francuz, bo TIR to skrót francuskiej nazwy Transport International Routier, czyli Międzynarodowy Transport Drogowy. Podsumowując, tirów używa się zawsze wszędzie tam, gdzie koszt jednostkowy przewozu wyrażony ilorazem waga(objętość)/kilometr jest najmniejszy. Nie opłaca się wysyłać z Grójca do Barcelony busa z czterema paletami jabłek, trzeba wysłać tira z 24 paletami. Z kolei dostawa piwa i innych procentów do sklepów i knajp w centrum Warszawy jest tirem niemożliwa, trzeba wysłać małą ciężarówkę. Między tymi skrajnymi przykładami mieści się całe spektrum rozwiązań praktycznych. Wybór tir czy ciężarówka zawsze zależy od 2 rzeczy: czym się da lub musi dostarczyć towar i co się bardziej lub mniej opłaca. Reszta to szczegóły.
własny tir czy się opłaca